Oficjalnie już dawno zakończyła się nasza misja pod Hindukuszem. Ale nadal operuje tam kilkudziesięciu żołnierzy z Wojsk Specjalnych. Ich główne zadanie to szkolenie sił afgańskich. Stacjonują w bazach w Kandaharze, Kabulu i Bagram. Formalnie tworzą Zespół Doradców Wojsk Specjalnych SOAT-50.


To najciekawsza z ostatnich, oficjalnie potwierdzonych, informacji o naszych specjalsach. Mówił o tym przedstawiciel Wojsk Specjalnych, który w czasie konferencji naukowej zorganizowanej z okazji święta Wojsk Lądowych podsumował aktywność polskich specjalsów w Afganistanie. Konferencja odbyła się na Politechnice Rzeszowskiej we wrześniu 2015 r.

Co to jest SOAT? Zespół Doradców Wosk Specjalnych (Special Operations Advisory Team) to – najprościej pisząc – Grupa Specjalna. W czasie misji ISAF takie grupy określano mianem Special Operations Task Unit (SOTU). Kilka SOTU tworzyło Task Force (Special Operations Task Group – SOTG). Mieliśmy w Afganistanie dla takie zespoły. TF-49 wywodził się z GROM-u, TF-50 z Lublińca.

Zmiana nazwy z SOTU na SOAT najprawdopodobniej wynika ze zmiany charakteru polskiej misji. Z „bojowej” stała się ona „szkoleniową”.

Informacje o SOAT-50 potwierdziły informacje, o których „ludzie z branży” szeptali od dawna. To, że polscy specjalsi, po cichu, nadal operują w Afganistanie jest dowodem uznania i zaufania dla Wojska Polskiego. Wycofując wielotysięczne kontyngenty spod Hindukuszu, nasi sojusznicy zostawili tam tylko ściśle wybrane pododdziały. Patrząc przez pryzmat polskiej racji stanu to dobrze, że wśród tych nielicznych są Polacy.

 

grom_baner_02

Dowiedz się więcej o działaniach polskich specjalsów w Afganistanie.

Baner_LUBLINIEC.PL

Dowiedz się więcej o działaniach polskich specjalsów w Afganistanie.

P8183413

Dowiedz się więcej o działaniach polskich specjalsów w Afganistanie.

W czasie ostatniego święta Wojsk Lądowych podsumowano aktywność polskich specjalsów w ramach misji Enduring Freedom i ISAF. Już niedługo przeanalizuję ujawnione informacje.